Maj
17

Iminta – 10 zaproszeń do rozdania

internet,social bookmarking,web 2.0       Trackback

iminta betaSerwis Iminta – lifestream made in USA – opisał na swoim blogu Paweł Opydo – nie ma więc sensu powielanie tutaj informacji o tej stronie. Gdyby jednak komuś nie udało się załapać na zaproszenia rozdawane przez Pawła – mam do rozdania 10 „zapek” Iminty.

Chętnych do testowania proszę o pozostawienie maila w komentarzach.
Serwis prezentuje się naprawdę ciekawie. Poza zbieraniem informacji o naszej aktywności w serwisach webdwazerowych można do niego dodawać także dowolne strony za pomocą bookmarklet’u – Iminta It. Jest to więc taki swoisty mix lifestream’u z social bookmarkingiem. Dodawane linki należy podpiąć do kategorii (typu: story, review, video, micro-blog) . A dzięki precyzyjnym filtrom łatwo dotrzeć potem do konkretnych informacji.

Maj
04

podobni.pl – cykl absurdy web 2.0 odc. 1

internet,notatnik,web 2.0       Trackback

podobni.pl – czy ktoś ewentualnie mógłby mi wytłumaczyć sens istnienia takiego serwisu? Albo inaczej – dlaczego niektórzy odczuwają potrzebę zapisania się do niego? Usiłowałam to zrozumieć i jakoś nie potrafię. Rozumiem ludzi, którzy faktycznie są bardzo podobni do znanych osób i czasem udaje im się zasilić domowy budżet dzięki temu podobieństwu. Ale tacy zgłaszają się do klubu sobowtórów (czy, jak się zwie takie ustrojstwo). Jednak szukania na siłę znanych osób, do których być może jest się trochę podobnym już nie rozumiem. Czy to frajda odkryć, że nie wyglądamy niepowtarzalnie, że jesteśmy jakimiś klonami innych osób.
W dzieciństwie bardzo drażnili mnie przyjaciele rodziców, ciotki i pociotki, którzy uparcie zadawali radosne pytanie – a do kogo jesteś bardziej podobna, do mamusi, czy do tatusia. Już wtedy z oburzoną minę odpowiadałam – do siebie. Nie chciałam być podobna nawet do najbliższych. Do dzisiaj nie chcę i wolałabym nie dokonać odkrycia, że jednak wyglądam, jak ktoś inny. Zapewne każdy może znaleźć ludzi podobnych do siebie – tylko po co? Są jacyś chętni do roli klona znanej osoby – ręka do góry.
W moim rankingu absurdalnych serwisów web 2.0 przyznaję serwisowi podobni.pl pięć punktów – w grudniu zastanowię się na jakiej skali ;).

Mar
12

PageOnce – strach się bać

gadżety,internet,web 2.0       Trackback

pageonce.comPageOnce to nowy projekt web 2.0 w fazie beta, a do niedawna alpha prive. Nie wiem, czy jest już dostępny dla każdego – sama zapisywałam się po otrzymaniu kodu zaproszenia.

Zabawę z PageOnce zaczynamy od dodania informacji o kontach przy pomocy przycisku Add Account. Ale moja „przygoda” z tym serwisem zakończyła się na szybkiej rezygnacji z dodawania czegokolwiek.

Na widok kolejnych kroków jakie musiałabym wykonać, żeby móc korzystać z tego serwisu poczułam lekką panikę plus wrażenie, że trafiłam do łebdwazerowego matrixa.
Serwis oferuje możliwość dodania informacji i danych na temat naszych kont w różnych serwisach i usługach, także tych najbardziej prywatnych dotyczących kont bankowych, czy kart kredytowych.
czytaj dalej…

Lut
16

Permanentna inwigilacja czytelników

gadżety,internet,notatnik,web 2.0       Trackback

Odkryłam kolejny mało praktyczny, ale za to całkiem ciekawy gadżet. Oparty na API MyBlogLog skrypt autorstwa Kent’a Brewster’a, który pobiera dokładniejsze informacje na temat gości blogu. Oczywiście nie mogłam się oprzeć pokusie przetestowania tej zabawki i dodałam skrypt do blogu w postaci dodatkowej strony – MyBlogLog. Od tej chwili będę radośnie śledzić internetową aktywność czytelników bloga.
Wcześniej trafiłam na inną stronę dla wielbicieli sprawdzania, co robią inni liveZuu. Taki drobny wodotrysk made in Germany dla wielbicieli serwisów społecznościowych cierpiących na gadżetomanię – czyli np. dla mnie ;). Idea tego serwisu jest prosta i trudno uznać ją za oryginalną. Służy jedynie do kolekcjonowania informacji na temat kont w serwisach spółecznościowych, z których korzystamy. Po wpisaniu loginów kont livezuu wyświetla informacje na temat naszej aktywności w serwisach. Informacje te można dodać w postaci widgetu na swojej stronie, blogu, w iGoogle, Netvibes, profilach serwisów społecznościowych. Można także śledzić aktywność innych użytkowników.
W tej chwili API LiveZuu współpracuje z ponad dwudziestoma serwisami społecznościowymi m.in. z del.icio.us, digg, flickr, furl, ilike, last.fm, picasaweb, stumbleupon, twitter, youtube, reddit. Co ciekawe wśród obsługiwanych serwisów nie ma MySpace, Facebook’a (można jedynie dodać widget LiveZuu w Facebook), ani LinkedIn – i to jest spory minus. Oczywiście autorzy LiveZuu zapowiadają wprowadzanie kolejnych łebdwazerowych molochów – ale kiedy, i jakie – nie wiadomo.
Plusem jest możliwość dodania kanału RSS (niestety tylko jednego) i dostosowania wyglądu widgetu.
Do LiveZuu można logować się za pomocą OpenID.
Świadomość totalnej zbędności LiveZuu nie powstrzymała mnie przed zmarnowaniem czasu na zabawę w produkcję grafik tła widgetu, z którego i tak raczej nie będę korzystać. Pewnie wrzucę je do pobrania na blogu – może komuś się przydadzą – choć to wątpliwe :D.

Sty
12

bebo.pl be

internet,notatnik,web 2.0       Trackback

logo bebo.comW ramach manii testowej regularnie sprawdzam, co oferują użytkownikom różne serwisy społecznościowe. Na części z nich zatrzymuję się na dłużej i potem odwiedzam regularnie. W pozostałych moja aktywność kończy się na uzupełnieniu profilu i wycieczce po dostępnych działach.
Do bebo.com – choć istnieje od dawna – zapisałam się dopiero wczoraj, i jeszcze nie wiem, do której kategorii zaliczę ten serwis.
Natomiast wiem do jakiej kategorii zaliczyć polską wersję Bebo. Rodzima mutacja zasłużyła na całkiem nową kategorię – serwisy społecznościowe, których nie mam zamiaru testować.
Po zapisie do bebo.com i pobieżnym uzupełnieniu profilu sprawdziłam, co kryje zakładka COUNTRY. Widząc na liście język polski ochoczo kliknęłam w link i zgodnie z oczekiwaniami przeniosłam się na rodzimą wersję serwisu. Nie zdziwiło mnie, że muszę się zalogować (w innych serwisach zlokalizowane wersje także często wymagają osobnego logowania) i oczywiście natychmiast spróbowałam to zrobić. Efekt nie był już zgodny z oczekiwaniami – pojawiła się informacja, że nie ma mnie w bazie danych. Konieczność ponownego zapisu i uzupełniania danych skutecznie zniechęciła mnie do testowania bebo.pl. Nie widzę najmniejszego powodu żeby dwa razy rejestrować się w tym samym serwisie. czytaj dalej…

Sty
08

Atak na konta MySpace

akcja - reakcja,internet,notatnik,web 2.0       Trackback

Oczywiście ataki hakerów na konta użytkowników różnych serwisów społecznościowych zdarzają się często. Tyle, że dotąd jedynie o tym słyszałam, czytałam. Dzisiaj omal sama nie stałam się ofiarą radosnego, noworocznego ataku na MySpace.
Od jednego ze znajomych w tym serwisie dostałam wiadomość o treści:

Sorry but a friend of mine wrote something really bad about u in their myspace blog, u need to see it. here is the link… (tutaj był podany link).

Choć zazwyczaj jestem bardzo ostrożna i nie klikam we wszystko co popadnie, tym razem nie zachowałam czujności rewolucyjnej – kliknęłam w URL z wiadomości odruchowo i bez zastanowienia. I tylko dzięki Firefoxowi nie weszłam na stronę, która usiłowała się otworzyć. Przeglądarka zidentyfikowała stronę jako niebezpieczną. Sprawdziłam dokładniej adres pod linkiem – ukryto w nim fragment – secure-myspace.com/redirect.htm?blog.myspace.com/. Poza podejrzanym przekierowaniem autentyczny adres nie zawiera myślnika tylko kropkę (secure.myspace.com).

Z ciekawości odwiedziłam kilka profili użytkowników MySpace i w wielu komentarzach znalazłam podobną wiadomość wysłaną z kont różnych użytkowników. Przypuszczam, że cała ta akcja działa na zasadzie łańcuszka (tak, jak wiele „robali” mailowych). Jeśli ktoś otworzy stronę podaną w linku hakerzy uzyskują dostęp do jego konta i z niego rozsyłają fałszywe komentarze do wszystkich przyjaciół. Moja wiedza na temat hakowania jest zerowa (i nie odczuwam potrzeby szkolenia się w tej dziedzinie) zatem być może się mylę.

W każdym razie użytkownikom MySpace radzę bardzo uważać na to w co klikają (choć pewnie większość nie klika mechanicznie).

Gru
18

Triggit! – wrzucanie linków w kontekst web 2.0

gadżety,notatnik,web 2.0,wordpress       Trackback

Triggit! - nowy projekt web 2.0Triggit! jest nowym serwisem web 2.0, a w?a?ciwie – ma by? – gdy oficjalnie wystartuje. Na razie jest na etapie Private Alpha. Mo?na go testowa? korzystaj?c z zaproszenia wysy?anego mailem (lub znale?? has?o umo?liwiaj?ce zapis na kilku blogach, które napisa?y o serwisie).

Nie b?d? tutaj opisywa? dok?adnie Triggit – zrobi?am to ju? na swoim drugim blogu. Je?li kto? ma ochot? przeczyta? episto?? na ten temat – zapraszam – Triggit! – nowy projekt web 2.0.
Tutaj chc? jedynie doda? kilka s?ów (cho? w moim przypadku wyjdzie raczej kilkadziesi?t 😀 ) dotycz?cych wspó?pracy toolbar’u Triggit z WordPress. czytaj dalej…

Cze
09

Miksowanie kolorów – Kuler i Color Schemer Studio

design,gadżety,grafika,internet,web 2.0       Trackback

Odwiedzaj?c dzisiaj stron? Kulera nabra?am nag?ej, trudnej do opanowania ochoty ?eby napisa? co? o dwóch aplikacjach przydatnych w doborze kolorów. Tradycyjnie (w ramach nowej prywatnej tradycji) sprawdzi?am, czy w polskiej blogosferze s? ju? jakie? wpisy na ten temat. I oczywi?cie okaza?o si?, ?e jak zwykle nie b?d? pierwsza 😀 .
Wpisy o Kulerze i Color Schemer Studio znalaz?am na kilku blogach – linkuje do tego, który czytam:
Adobe Kuler — schematy kolorów od Adobe – notatka Paw?a Tkaczyka
jednak efekt poszukiwania nie st?umi? we mnie potrzeby napisania postu.

kuler desktopKuler to pierwsza aplikacja internetowa, któr? Adobe uruchomi?o w ramach Adobe Labs. Dzi?ki Kulerowi mo?na szybko stworzy? palety kolorów do wykorzystania w projektach graficznych. Kuler umo?liwia tak?e pobieranie palet utworzonych przez innych u?ytkowników. ?eby miksowa? swoje kolory trzeba by? zarejestrowanym u?ytkownikiem Adobe.
Palety zapisywane s? w formacie ASE – mo?na ich wi?c u?ywa? we wszystkich aplikacjach Adobe. Swoje zestawy kolorystyczne w Kulerze tworzymy u?ywaj?c ró?nych palet kolorów – analogowa, monochromatyczna, triada, komplementarna, z?o?ona, cienie plus efekt inwencji w?asnej.
Mo?na równie? pobra? widget Kulera. Dost?pne s? dwie wersje – kuler desktop (dla wszystkich platform – wymaga zainstalowania Apollo runtime) i Apple Dashboard widget (dla Apple).
Tyle teorii – w praktyce kolory na stronie Kulera mo?na miksowa? prawie bez problemów (prawie – poniewa? czasem wylogowuje przy próbie zapisania palety). Kuler desktop to mi?y dla oka gad?et – RSS feed strony Kulera z opcj? szukania gotowych palet i kopiowania ich warto?ci HEX. Przypuszczam, ?e podobn? funkcjonalno?? ma Apple Dashboard widget – ale tego nie jestem w stanie zweryfikowa?. Ten widget uruchamia si? w systemie Windows – jednak nie dzia?a prawid?owo ani w Firefoxie, ani w Operze – nie w?tpi?, ?e takich problemów nie maj? posiadacze komputerów Apple z Safari. czytaj dalej…

Kwi
23

blummy – ?atwy dost?p do skryptozak?adek

gadżety,internet,social bookmarking,web 2.0       Trackback

Blummy

Close
Blummy

O istnieniu serwisu blummy dowiedzia?am si? z recenzji na blogu Riddla.
Blummy s?u?y do gromadzenia skryptozak?adek w jednym panelu. Po za?o?eniu konta tworzymy swój panel – dodaj?c do niego wybrane bookmarklety na zasadzie przeci?gania z listy do okienka panelu po lewej (wielko?? panelu tak?e mo?na dostosowa?). Potem wystarczy doda? link Blummy do paska przegl?darki – i mamy prosty dost?p do wybranych skryptów. czytaj dalej…

Kwi
22

Linkologia – polski social bookmarking

internet,social bookmarking,web 2.0       Trackback

Mniej wi?cej rok temu – zdenerwowana ba?aganem w zak?adkach przegl?darki – postanowi?am sprawdzi?, czy nie ma w internecie serwisów umo?liwiaj?cych gromadzenie i ?atwe zarz?dzanie swoimi ulubionymi linkami.
W ramach poszukiwa? po raz pierwszy zetkn??am si? z del.icio.us – i oczywi?cie od razu za?o?y?am tam konto. Jednak to nie popularne delicje sta?y si? moim ulubionym internetowym menad?erem zak?adek. Przez ten rok przetestowa?am kilka serwisów i najbardziej spodoba? mi si? Spurl. Serwis Spurl nie jest tak znany jak del.icio.us, czy Furl (do którego zreszt? jest podobny) – ale u mnie sprawdza si? najlepiej i oferuje sporo ciekawych opcji – typu niewielki, wysuwany boczny panel ze swoimi zak?adkami dla Opery. Dok?adniej o wszystkich przetestowanych menad?erach zak?adek – napisze w osobnych notatkach.
W tej chcia?abym wspomnie? o rodzimym serwisie social bookmarking, który powsta? w po?owie stycznia – i co logiczne dopiero raczkuje – ale autor zapowiada rozwój serwisu – i faktycznie ju? wida? efekty.
Pierwszy polski social bookmarking to Linkologia za?o?ona przez ?ukasza Kowalczyka.

Linkologia

Close
Linkologia

czytaj dalej…